mrowisko.net/antypody
szukaj w notatkach
mapa
drukuj
Jeśli nie chcesz mojej zguby...
Coś nie działa? Pisz:
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]

307. Jeśli nie chcesz mojej zguby...

23.07.2010, między Rurrenabaque a San Miguel de Balas, Boliwia
- Trzysta osiemdziesiąt jeden, trzysta osiemdziesiąt dwa, trzysta osiemdziesiąt pięć - liczyła przejęta Son. - Ach, są jeszcze na drugim brzegu! A ten to chyba kajman! Jak sądzisz?
Krz nie odpowiedział; zajęty był inwentaryzacją kapibar, których pokaźne stadko wyłoniło się zza zakrętu.
Liczenie aligatorów przerwaliśmy w okolicach pięćsetki. Było ich tyle, że nie nadążaliśmy.
Z krokodylim wyrazem zadowolenia malującym się na zielonkawych pyskach korzystały z pierwszego słonecznego dnia. Niektóre sztuki szeroko rozwarły paszcze, tak by zaabsorbować jeszcze więcej ciepła. Wyglądały zupełnie jak ich pechowi krewni zdobiący ściany myśliwskich salonów.
Aligatory ignorowały nie tylko naszą obecność: ich zainteresowania nie wzbudzały ani wypasione żółwie, ani spragnone kapibary, ani przechadzające się w tę i na zad czaple.
Kajmany miały mniej przyjazny wyraz pyska, były większe, ciemniejsze i miały ciekawszą fakturę. Były też zdecydowanie bardziej nieufne i na widok szybko łodzi zagłębiały się w błotnistej wodzie.

komentarze(0)

son, 26.07.2010, 0:04.52

komentarze

Twój komentarz: (logujemy twój adres ip)
autor
napisz: niejestemrobotem