mrowisko.net/antypody
szukaj w notatkach
mapa
drukuj
Sny z poziomu gruntowego przymrozka
Coś nie działa? Pisz:
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]

91. Sny z poziomu gruntowego przymrozka

19.04.2010, Ushuaia, Ziemia Ognista, Argentyna
- Krz, obudź się, to tylko sen - uspokajałam szamoczącego się w śpiworze Krz.
- Śniło mi się, że tu był renifer. Nadepnął mi na krtań, a potem zaczął lizać po twarzy. Nie mogłem oddychać! - Krz powoli dochodził do siebie.
A co śniło się w tym czasie Son?
Japończyk-podróżnik zaopatrzony w nowatorskie urządzenie, mały nadajnik, który z namaszczeniem rozstawiał na jeszcze mniejszym trójnogu, w pobliżu dużego białego i małego czarnego psa. Zakończywszy działania wstępne Japończyk wycofał się nieco i zdalnie uruchomił aparacik, który obrzucił zaskoczone psy gradem obelg.
I nawet we śnie zdawało mi się, że nie jest to najlepsza metoda obrony przed zdziczałymi argentyńskimi psami.

komentarze(0)

son, 20.04.2010, 13:41.10

komentarze

Twój komentarz: (logujemy twój adres ip)
autor
napisz: niejestemrobotem