mrowisko.net/maja
Lilypie - Personal pictureLilypie Kids Birthday tickers
szukaj w notatkach
o co chodzi
drukuj
maja -> marzec 2010

Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.

Od A do Z

Krzyś jak zwykle rano popada w histerię. Płacze, bo trzeba się ubrać w kurtkę i czapkę, żeby odprowadzić Maję do szkoły. Zresztą on zawsze płacze, jak trzeba się w coś ubrać. Najgorsze jest to, że płacze również, jak trzeba się rozebrać. Za każdym razem jest wielki krzyk, gdy wchodzimy do domu i zaczynam zdejmować mu wierzchnie ubranie. Czasami daje się to jakoś wytrzymać, ale jak tak o poranku daje czadu i zaczyna wydawać z siebie nieludzki dzwoniący w uszach krzyk to trudno jest nad sobą panować.

- Krzysiu, czy możesz tak nie krzyczeć? USPOKÓJ SIĘ! - zaczynam podnosić powoli głos, bo mam wrażenie, że ja sama siebie nie słyszę, a co dopiero on. - Opanuj się, przes-tań tak krzy-czeć! - bez skutecznie staram się dotrzeć do mojego syna.

- Może mu to przeliteruj - proponuje Maja, która właśnie zaczyna pisać i czytać i literowanie to jej specjalność.

Autor:

komentarze(1)

Dodano: 22.03.2010, 9:46.59

Dzień Mamy

Dziś chyba mam nieoficjalny Dzień Mamy. Kiedy ja rano wylegiwałam się jeszcze w łóżku Maja wstała (sama, bez moich próśb), wybrała sobie ubranie, założyła je, poszła umyć zęby po czym przyszła do mnie piękna, pachnąca i uczesana (!!!). Takie dni nie zdarzają się często, w zasadzie w ogóle. Zazwyczaj dopiero po dziesięciu prośbach i nawoływaniach, napuszczeniu Krzyśka, który wyszarpie siostrę za włosy, Maja wstaje. Na moje pytanie, co się stało, że już jest na nogach i to w tak pięknym wydaniu odpowiedziała:

- Chciałam zrobić ci przyjemność. Przecież masz nas dwoje, obudzić, wybrać ubranie, uczesać... to wszystko jest męczące. A jak chcesz jeszcze umyć włosy to musisz wstać o świcie.

To prawda, mogłam sobie 15 min. dłużej poleżeć i podelektować się moim osobistym niewymuszonym datą w kalendarzu Dniem Mamy.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 11.03.2010, 10:33.21

Mali meteopaci

- Boli mnie głowa - skarży się Maja wieczorem przed kąpielą. - W szkole też bolała mnie głowa. W ogóle dużo dzieci w szkole bolała głowa, bo jest niskie ciśnienie... podobno.

Hmm... no cóż, to się chyba wysysa w tym kraju z mlekiem matki.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 03.03.2010, 12:52.34

Postępy

Najnowsze: w ten weekend Krzyś zaczął mówić "tata" i prawie jesteśmy pewni, że na Maję woła "jaja".
Czasami bardzo ładnie wychodzi mu słowo "tak", na swój kocyk mówi "kok" a jak bardzo chce coś zjeść i ma to w zasięgu wzroku/ręki to grubym basem cedzi przez zęby "am am!"

Trochę starsze: wszędzie wypatrzy lampę, na kimś lub na czymś pokazuje nos, oko, rzęsy, brwi i jak mu się chce to ucho też. Pięknie z ogromną siłą bije brawo i robi "papa". Wie gdzie są i jak robią rybki i pieski. Jak na razie obcowanie z psami i kotami nie jest przyjemnością, wręcz doprowadza Krzysia do panicznego wrzasku.

metryczka:
wiek: rok i półtora miesiąca
wzrost: ok. 81 cm (sięga czołem ponad stół)
waga: ok. 11 kg

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 01.03.2010, 13:39.48

Słodziaczek

Tak Maja nazywa Krzysia.

Krzyś ma już chwilę ponad rok. Raczkuje, zaczyna wstawać, ale jeszcze nie chodzi. Może to i dobrze, bo zasięg jego rączek nadal jest ograniczony. Słowo "nie" jest dla niego synonimem "tak", "rób tak dalej", "świetna zabawa". Kiedy się zezłości lub coś mu nie pasuje wrzeszczy wniebogłosy, robi sceny na podłodze, wygina się w przeciwnym kierunku do obowiązujących powszechnie reguł.

Krzyś uwielbia swoją siostrę. Gonią się wokół stołu, rozśmieszają nawzajem. Codziennie rano Maja budzona jest czułymi, choć często za mocnymi klepnięciami w głowę lub pociągnięciami za włosy.

Pod względem jedzenia to zupełne przeciwieństwo Mai (w tym samym wieku). Krzyś zje wszystko i o każdej porze. Jego brzuch zawsze wygospodaruje jakąś rezerwę miejsca. Na widok jedzenia pojawia się odruch bezwarunkowy - otwiera się buzia i bezwiednie wypada z niej smoczek.

Co Krzyś lubi? Wieczorną kąpiel. Nawet kiedy jest w kiepskim humorze włożenie do wanny wywołuje radość na jego twarzy. Szaleje, krzyczy, wychlapuje połowę wody.
Czego nie lubi? Wychodzić z wanny. Szaleje, krzyczy, wyślizguje się nam z rąk.

Ale to co wszystkich nas rozczula to kiedy na hasło "Krzyś daj buzi" Krzyś pochodzi do nas, pochyla głowę i nadstawia swoje czoło do całusa :) :)

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 01.03.2010, 13:39.48