sierpień 2010
lipiec 2010
czerwiec 2010
maj 2010
kwiecień 2010
marzec 2010
luty 2010
grudzień 2009
listopad 2009
październik 2009
wrzesień 2009
sierpień 2009
czerwiec 2009
kwiecień 2009
marzec 2009
luty 2009
styczeń 2009
grudzień 2008
listopad 2008
październik 2008
maj 2008
kwiecień 2008
marzec 2008
styczeń 2008
listopad 2007
październik 2007
wrzesień 2007
sierpień 2007
lipiec 2007
czerwiec 2007
maj 2007
kwiecień 2007
marzec 2007
luty 2007
styczeń 2007
grudzień 2006
listopad 2006
październik 2006
wrzesień 2006
sierpień 2006
lipiec 2006
czerwiec 2006
maj 2006
kwiecień 2006
marzec 2006
luty 2006
styczeń 2006
grudzień 2005
listopad 2005
październik 2005
wrzesień 2005
sierpień 2005
lipiec 2005
Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.
Lekko nie było
Wyjechaliśmy na 10 dni, które przez warunki atmosferyczne przerodziły się w pełne dwa tygodnie. Dzieci zostały z dziadkami. Chyba bardziej niż o dzieci baliśmy się o babcie, które jak się później okazało bardzo dzielnie zniosły grymasy i krzyki naszego Krzysia. Maja jak zwykle stanęła na wysokości zadania, pomagała, udzielała cennych rad i tuliła Krzysia kiedy było trzeba.
Przy pierwszej kąpieli z udziałem Babci Eli Maja widząc, że Krzyś szaleje a babcia próbuje opanować sytuację, z uśmiechem skomentowała tylko:
- Babciu, nikt nie mówił, że będzie lekko.
Autor: 
Dodano: 26.04.2010, 11:19.00
Wiadomości
- "W lubelskim PO będzie gorąco..." - słychać głos spikera wieczornych Wiadomości.
- Jakie gorąco? Przecież mówili, że ma padać - odzywa się z fotela Maja zajadająca kisiel.
***
- "...Donald Tusk..." - znowu coś w Wiadomościach.
- Donald Tusk... - powtarza jak echo Maja. - A wiesz? - już bardziej ożywiona. - Jak jesteśmy nad morzem to dziadek często mówi: "czyścić się", imię jakiejś pani (chodzi o Hanna M.)* i Tusk właśnie. To są trzy podstawowe rzeczy, które występują nad morzem.
*niestety tylko rodzina wie, o kogo dokładnie chodzi
Autor: 
Dodano: 07.04.2010, 11:49.58









