lipiec 2010
czerwiec 2010
maj 2010
kwiecień 2010
marzec 2010
luty 2010
grudzień 2009
listopad 2009
październik 2009
wrzesień 2009
sierpień 2009
czerwiec 2009
kwiecień 2009
marzec 2009
luty 2009
styczeń 2009
grudzień 2008
listopad 2008
październik 2008
maj 2008
kwiecień 2008
marzec 2008
styczeń 2008
listopad 2007
październik 2007
wrzesień 2007
sierpień 2007
lipiec 2007
czerwiec 2007
maj 2007
kwiecień 2007
marzec 2007
luty 2007
styczeń 2007
grudzień 2006
listopad 2006
październik 2006
wrzesień 2006
sierpień 2006
lipiec 2006
czerwiec 2006
maj 2006
kwiecień 2006
marzec 2006
luty 2006
styczeń 2006
grudzień 2005
listopad 2005
październik 2005
wrzesień 2005
sierpień 2005
lipiec 2005
Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.
Cenne informacje
Wczoraj na popołudniowym spacerze Krzyś pierwszy raz jechał na swoim rowerku (takim małym, po Mai). Był bardzo przejęty, przez całą drogę nie odezwał się ani słowem... z małym wyjątkiem. Kiedy na niebie pojawił się samolot (jak to zwykle bywa o tej porze roku nad Ursynowem) Krzyś wskazał go palcem i wydał z siebie dźwięk naśladujący warkot silnika.
- Tak Krzysiu, to samolot - potwierdziła Maja. - LOT-u... takiej firmy LOT - wytłumaczyła skwapliwie. - No co? Trzeba takie rzeczy mówić dzieciom - dodała już do mnie swoim przybierającym mądry ton głosem.
Autor: 
Dodano: 30.06.2010, 11:51.51
Pół zęba na przedzie
Niektóre dzieci w Krzysia wieku nie mają jeszcze wszystkich zębów. Krzyś do wczoraj mógł pochwalić się wszystkimi szesnastoma ząbkami. Od wczoraj wieczorem ma tylko 15 i pół. Po fatalnym upadku stwierdziliśmy brak połowy górnej lewej jedynki :( Krew się lała i było dramatycznie, ale nie spodziewaliśmy się tak fatalnych skutków.
No cóż, z pewnością Krzyś będzie z większą determinacją niż Maja wyczekiwał na wypadanie mleczaków. Jak na razie wygląda jak mały rozbójnik, szczególnie gdy szczerzy się do nas po tym jak coś zbroi.
Autor: 
Dodano: 20.06.2010, 12:02.20
Czy wiecie, że...
Czy wiecie, że T-shirty na 1,5-2 lata są tej samej wielkości co na 5-6 lat? Sprawdzone i udowodnione. Te na Krzysia są nawet trochę szersze od tych na Maję.
Autor: 
Dodano: 11.06.2010, 13:49.59
Różne Krzysiowe dziwactwa
Krzyś, jak pewnie każde dziecko, ma swoje małe dziwactwa. Jedne trwają chwilkę (i zaraz o nich zapominamy), inne pozostają na długo (czasami nie mijają w ogóle).
- chodzenie na kolanach - to chyba przodownik wśród wszystkich dziwnych zachowań naszego młodszego dziecka. Widok biegającego na kolanach Krzysia zawsze wywołuje u obserwatorów najpierw zdziwienie a później śmiech (czasami w odwrotnej kolejności). Trzeba przyznać, że Krzyś wypracował sobie świetny sposób przemieszczania się (coś pomiędzy raczkowaniem a prawdziwym chodzeniem). Raczkowanie jest dla maluchów (czyt. mięczaków), chodzenie natomiast jest mało bezpieczne i przecież można się przewrócić. Przemieszczanie się na klęczkach w pozycji wyprostowanej jest znacznie pewniejsze i zdecydowanie szybsze.
- uwielbienie kocyka - to już nie jest dla nas tak dziwne, bo już jedno dziecko z tą przypadłością wychowujemy. Zdawałoby się, że nic dwa razy się nie zdarza, a jednak! Krzyś kocha swój kocyk, zawsze musimy go mieć przy sobie, nie zaśnie bez niego, w trudnych sytuacjach tylko on jest dla Krzysia oparciem. Zawsze można się do niego przytulić, ewentualnie w przypadku braku smoczka można go też pogryźć.
- odkurzacz - od kiedy Krzyś zaczął się przemieszczać odkurzanie stało się jego stałym elementem codziennych zajęć. Nie wiem co byśmy zrobili bez odkurzacza-zabawki, który kiedyś Maja dostała od Mikołaja. Niestety najważniejszy jest odkurzacz prawdziwy, który na co dzień mieszka w szafie. Kiedy Krzyś otwiera szafę dobrze wiem, czym to się skończy. Muszę odkurzać, czasem nawet częściej niż jest to potrzebne. Czego się nie robi dla świętego spokoju? :) Krzyś w tedy jak gdyby nigdy nic zaczyna bawić się samochodami i mało go obchodzi, co ja robię. Ale gdybym tylko przestała sprzątać za wcześnie... oj!
Autor: 
Dodano: 09.06.2010, 14:04.07
"Co to?"
"ta tio?" - to krzysiowy odpowiednik naszego "co to?".
Pięć lat temu właśnie od tego krótkiego ale jakże ważnego pytania zaczęło się moje pisanie o Mai. Teraz przyszła pora na Krzysia.
- Ta tio? - pada za każdym razem, gdy oglądamy książeczki z obrazkami.
- Ta tio? - słychać podczas buszowania w szafce z garnkami.
- Ta tio? - pokazuje na przyklejone do szyby piórko a za chwilę kieruje swój palec i pytanie w stronę latającej muchy.
Za każdym razem, gdy słyszy odpowiedź widać na jego twarzy zadowolenie.
Jeśli chodzi o postępy w chodzeniu to jest coraz lepiej. Krzyś chodzi już za rączkę i coraz częściej sam się puszcza i przechodzi kawałek do ustalonego przez siebie celu. Niestety maszerowanie na kolanach jest wygodniejsze i zdecydowanie szybsze.
Autor: 
Dodano: 07.06.2010, 12:34.28









