mrowisko.net/maja
Lilypie - Personal pictureLilypie Kids Birthday tickers
szukaj w notatkach
o co chodzi
drukuj
maja -> czerwiec 2010

Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.

Cenne informacje

Wczoraj na popołudniowym spacerze Krzyś pierwszy raz jechał na swoim rowerku (takim małym, po Mai). Był bardzo przejęty, przez całą drogę nie odezwał się ani słowem... z małym wyjątkiem. Kiedy na niebie pojawił się samolot (jak to zwykle bywa o tej porze roku nad Ursynowem) Krzyś wskazał go palcem i wydał z siebie dźwięk naśladujący warkot silnika.

- Tak Krzysiu, to samolot - potwierdziła Maja. - LOT-u... takiej firmy LOT - wytłumaczyła skwapliwie. - No co? Trzeba takie rzeczy mówić dzieciom - dodała już do mnie swoim przybierającym mądry ton głosem.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 30.06.2010, 9:51.51

Pół zęba na przedzie

Niektóre dzieci w Krzysia wieku nie mają jeszcze wszystkich zębów. Krzyś do wczoraj mógł pochwalić się wszystkimi szesnastoma ząbkami. Od wczoraj wieczorem ma tylko 15 i pół. Po fatalnym upadku stwierdziliśmy brak połowy górnej lewej jedynki :( Krew się lała i było dramatycznie, ale nie spodziewaliśmy się tak fatalnych skutków.

No cóż, z pewnością Krzyś będzie z większą determinacją niż Maja wyczekiwał na wypadanie mleczaków. Jak na razie wygląda jak mały rozbójnik, szczególnie gdy szczerzy się do nas po tym jak coś zbroi.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 20.06.2010, 10:02.20

Czy wiecie, że...

Czy wiecie, że T-shirty na 1,5-2 lata są tej samej wielkości co na 5-6 lat? Sprawdzone i udowodnione. Te na Krzysia są nawet trochę szersze od tych na Maję.

Autor:

komentarze(1)

Dodano: 11.06.2010, 11:49.59

Różne Krzysiowe dziwactwa

Krzyś, jak pewnie każde dziecko, ma swoje małe dziwactwa. Jedne trwają chwilkę (i zaraz o nich zapominamy), inne pozostają na długo (czasami nie mijają w ogóle).

- chodzenie na kolanach - to chyba przodownik wśród wszystkich dziwnych zachowań naszego młodszego dziecka. Widok biegającego na kolanach Krzysia zawsze wywołuje u obserwatorów najpierw zdziwienie a później śmiech (czasami w odwrotnej kolejności). Trzeba przyznać, że Krzyś wypracował sobie świetny sposób przemieszczania się (coś pomiędzy raczkowaniem a prawdziwym chodzeniem). Raczkowanie jest dla maluchów (czyt. mięczaków), chodzenie natomiast jest mało bezpieczne i przecież można się przewrócić. Przemieszczanie się na klęczkach w pozycji wyprostowanej jest znacznie pewniejsze i zdecydowanie szybsze.

- uwielbienie kocyka - to już nie jest dla nas tak dziwne, bo już jedno dziecko z tą przypadłością wychowujemy. Zdawałoby się, że nic dwa razy się nie zdarza, a jednak! Krzyś kocha swój kocyk, zawsze musimy go mieć przy sobie, nie zaśnie bez niego, w trudnych sytuacjach tylko on jest dla Krzysia oparciem. Zawsze można się do niego przytulić, ewentualnie w przypadku braku smoczka można go też pogryźć.

- odkurzacz - od kiedy Krzyś zaczął się przemieszczać odkurzanie stało się jego stałym elementem codziennych zajęć. Nie wiem co byśmy zrobili bez odkurzacza-zabawki, który kiedyś Maja dostała od Mikołaja. Niestety najważniejszy jest odkurzacz prawdziwy, który na co dzień mieszka w szafie. Kiedy Krzyś otwiera szafę dobrze wiem, czym to się skończy. Muszę odkurzać, czasem nawet częściej niż jest to potrzebne. Czego się nie robi dla świętego spokoju? :) Krzyś w tedy jak gdyby nigdy nic zaczyna bawić się samochodami i mało go obchodzi, co ja robię. Ale gdybym tylko przestała sprzątać za wcześnie... oj!

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 09.06.2010, 12:04.07

"Co to?"

"ta tio?" - to krzysiowy odpowiednik naszego "co to?".
Pięć lat temu właśnie od tego krótkiego ale jakże ważnego pytania zaczęło się moje pisanie o Mai. Teraz przyszła pora na Krzysia.

- Ta tio? - pada za każdym razem, gdy oglądamy książeczki z obrazkami.
- Ta tio? - słychać podczas buszowania w szafce z garnkami.
- Ta tio? - pokazuje na przyklejone do szyby piórko a za chwilę kieruje swój palec i pytanie w stronę latającej muchy.

Za każdym razem, gdy słyszy odpowiedź widać na jego twarzy zadowolenie.

Jeśli chodzi o postępy w chodzeniu to jest coraz lepiej. Krzyś chodzi już za rączkę i coraz częściej sam się puszcza i przechodzi kawałek do ustalonego przez siebie celu. Niestety maszerowanie na kolanach jest wygodniejsze i zdecydowanie szybsze.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 07.06.2010, 10:34.28