mrowisko.net/maja
Lilypie - Personal pictureLilypie Kids Birthday tickers
szukaj w notatkach
o co chodzi
drukuj
maja -> lipiec 2005

Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.

Zabawy z życia wzięte

Wraz z początkiem siusiania na nocnik zmieniła się ulubiona zabawa Mai, a mianowicie układanie swoich wszystkich misiów, piesków i lalek spać. Do tej pory to był wielki rytuał, łącznie ze ścieleniem łóżeczka, układaniem poduszki, przykrywaniem kocykiem i na koniec oczywiście z buziakami. Teraz zabawa ta została wyparta przez wysadzanie na nocnik wyżej wymienionych maskotek. Maja woła "siusiu!!!" (i ja wtedy głupieję, bo nie wiem czy woła Maja czy lala), potem lala siada na nocniku, Maja mówi cichutko "psi psi psi", pyta się "juś?" i podnosi lale. Po zajrzeniu do nocnika stwierdza, że lala jeszcze nic nie zrobiła i wszystko zaczyna się od nowa. Za drugim razem zazwyczaj lala już coś robi, wiec Maja rzuca lalę w kąt i biegnie szybko z nocnikem do łazienki. A najbardziej podoba jej się spuszczanie wody :)

Autor:

komentarze(2)

Dodano: 29.07.2005, 13:06.13

Brawo!!!

Dwa dni temu Maja dostała swoje pierwsze majtki (aż trzy pary, a może tylko trzy).
Dziś w ciągu 20 minut zasiusiała dwie (wołała, że chce, ale my jeszcze nie mamy refleksu rodzica odpieluszanego dziecka) a za trzecim razem zawołała nas jak już sama zrobiła do nocnika :)))
Czy to nie cudowne dziecko?
Musielismy bardzo śmiesznie wyglądać ciesząc się z każdej nowej kropelki. Ale przecież to są właśnie uroki rodzicielstwa, czyż nie?

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 27.07.2005, 18:12.17

(Po)ważne tematy

Na działkę pojechałyśmy we cztery: Zosia, Werka, Maja i ja. Dziewczyny siedziały z tyłu w fotelikach i od czasu do czasu takie słychać było rozmowy:

Werka: Ziobać Maju, a ja mam nowe buty.
Maja (z powagą i podziwem): Aha... bu bu (buty).

Autor:

komentarze(1)

Dodano: 23.07.2005, 18:20.18

Lista liście nierówna

Przed pięciodniowym wyjazdem na działkę robiłam listę, co trzeba zabrać i czego nie zapomnieć. I tak oto sobie mruczałam pod nosem:

-pomidory, jogurty, deserki, banany, mięso, ryż...

Maja tym czasem siedziała przy stole i próbowała wycyganić ode mnie kartkę i ołówek do rysowania brum brumów (jak się później okazało nie tylko do tego). Po jakiś 5 minutach zajęłam się zmywaniem i rozmową z Markiem. Nagle słyszymy jak Maja mówi do siebie i coś skrupulatnie rysuje na karteczce:

-sioook..., banan..., sioook...

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 23.07.2005, 18:14.53

Straty i zero zysków

Między Mają i o rok starszą Werką doszło do małej niekontrolowanej przez mamy bitwy. Poszło o samochodzik, Werki samochodzik. Maja straciła garść włosów z tyłu głowy i do tego wyszła od koleżanki z pustymi rękami.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 23.07.2005, 17:57.15

Powierzchnia 60x120 cm

Co się może zmieścić w łóżeczku zasypiającego dziecka?
Duża krowa (która w rzeczywistości jest hipopotamem), owieczka, królik, duży piesek, książeczka o: lokomotywie, o misiu, o jeszcze jednym misiu, książeczka z wierszykami Brzechwy, trzy książeczki o Krzysiu i jego pluszowych przyjaciołach, cztery ludziki duplo i wszelkie akcesoria do nich potrzebne, dwie poduszki, kocyk i flaszka picia.
Czy tam jeszcze może zmieścić się dziecko 80-cio centymetrowe?

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 23.07.2005, 17:49.15

Rodzice! wstydźcie się!

Podczas zabawy z tatą Maja nagle zaczyna zatykać sobie palcami uszy. Zatyka mocno i mocno i co raz mocniej. W końcu ciekawość taty bierze górę:

tata: Maju, dlaczego zatykasz sobie uszy?
Maja wyjmuje i pokazuje tacie paluszki: bjut (brud).

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 23.07.2005, 17:35.50

No i zaczęło się

Maja wkroczyła właśnie w nowy etap swojego życia, który zapewne dostarczy nam wszystkim niemało rozrywki. Od jakiegoś już czasu uczy sie nowych słówek. Jednak jej skromny słowniczek zrozumiały jest raczej tylko dla rodziców. Do tej pory podstawą jej komunikacji stanowiły wyłącznie:
a mama?
a tata?
a maja?
W ten oto sposób Maja starała się ustalić co robią wszyscy członkowie naszej trzyosobowej rodziny w momencie gdy coś się dzieje lub ktoś coś robi.
Ale niedawno nastąpił wielki przełom!!!
Maja (pokazując coś paluszkiem): a cio to?
Najśmieszniej jest jak się zagalopuje: a cio to to to to?
Od tamtego czasu jej słowniczek powiększył się juz trzykrotnie :))

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 23.07.2005, 17:25.50