mrowisko.net/maja
Lilypie - Personal pictureLilypie Kids Birthday tickers
szukaj w notatkach
o co chodzi
drukuj
maja -> sierpień 2006

Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.

Bal przebierańców

Wraz ze zmianą pogody i ludzie znacznie zmienili swój wygląd. Większość napotkanych dzisiaj osób miało nad głową większy bądź mniejszy parasol, niektórzy (tak jak ja) odziani byli w sztormiaki, Maja zaś wystąpiła w żółtym, gumowym płaszczyku i granatowych kaloszach. Nie wszyscy, jednak wyglądali normalnie (przynajmniej dla Mai).

- Mamusiu, a dlaciego ten pan jest pseblany za folie? - zapytała w metrze pokazując palcem na mężczyznę, który miał na sobie różową, foliową pelerynkę.

Pani siedząca naprzeciwko nas nie mogła opanować śmiechu.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 30.08.2006, 13:32.05

Hierarchia przy stole

Szykujemy się do drugiego dania, które dziś okazało się zupą, która nie zdążyła się ugotować na pierwsze danie. Maja idzie w kierunku stołu z wielką poduchą i kładzie ją sobie na krześle.

- Maju, co ty robisz? Po co ci ta poduszka?

- Pociebna, bende wyssia i waźniejsia - mówi dziwnie zadowolona z siebie.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 21.08.2006, 17:28.31

Popitka

Zasiedliśmy do obiadu. Kiedy Maja zaczyna jeść naleśnika z serem przypomina mi się, że nie nalałam jej picia. Naleśniki są zapychające i tylko kwestią czasu jest, kiedy dziecko zacznie upominać się o soczek.

- O, Maju trzeba nalać ci picie. Od rana nic nie piłaś. Ojej, ty dzisiaj w ogóle nic nie piłaś. Trzeba było mi przypomnieć. Dlaczego nic nie mówisz?

- Bo nie mówi sie z pełnom buziom - odpowiada Maja przełknąwszy wielki gryz naleśnika.

Autor:

komentarze(1)

Dodano: 21.08.2006, 16:33.28

Gdy nie ma dzieci w domu...

...to śpimy do 12-stej.

Maja wyjechała z dziadkami na działkę. Jak dobrze pójdzie to nie ma jej do 15-go.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 07.08.2006, 10:05.35

Co motylek to motylek

Jak do tej pory nigdy nie pisałam, żeby nasze dziecko było niegrzeczne. Można by przypuszczać, że Maja to aniołek. Nic bardziej mylnego. Jak każde dziecko musi trochę porozrabiać i mieć swoje zdanie, które różni się od naszego diametralnie. Maja należy do osóbek przekornych. Dla niej zawsze czarne to białe a białe to czarne. Jeżeli nie wyrobi codziennej dawki histerii to następnego dnia uderzy z podwójną siłą. Tak już jest, ale mam nadzieję, że to minie, jak tylko pójdzie do przedszkola - a to już za miesiąc :))

Ostatnia poważna awantura, którą Maja rozpętała na podwórku, jak zwykle zaczęła się z jakiegoś błahego powodu. Sama już nie pamiętam, o co poszło (Maja pod koniec też nigdy nie wie, o co jej chodziło na początku). Płakała już o wszystko, że nie ma siły iść, że nie chce do domu, że nie chce zostać na dworze, że nie może zerwać kwiatka, że ten kwiatek jej się nie podoba, że jest głodna, że nie chce jeść, że mnie nie lubi itd. W końcu fantazja w wymyślaniu powodów, dlaczego jest jej źle wzięła górę. Płacząc niemiłosiernie wykrzyczała na cały głos:

- Ja nie ce mieć sosycki tylko motylka!!!

Czasami po prostu ręce opadają.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 07.08.2006, 10:02.41

Psychologia dla każdego

Siedzimy wszyscy troje przy stole i zabieramy się do jedzenia. Podczas obiadu Marek zawsze opowiada nam, co się u niego danego dnia wydarzyło. Potem ja opowiadam o swoich wychowawczych przejściach a Maja stara się przedstawić, jakie atrakcje tego dnia ją spotkały.

Wczoraj jak zwykle rozmawiamy przy obiedzie. Marek coś zażarcie opowiada, ja słucham i coś dodaję a Maja tylko kiwa głową ze zrozumieniem i mówi:

- Mhm, tak, tak, mhm.

- Maju, przestań się wygłupiać tylko jedz - upomina ją któreś z nas.

- Mhm, tak, tak, mhm - odpowiada w jeszcze bardziej demonstracyjny sposób.

- Popatrz - mówię do Marka - nasze dziecko nabyło już umiejętność aktywnego słuchania, jedną z ważniejszych zasad dobrej komunikacji.

- Mhm, tak, tak, mhm - odpowiada Maja.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 02.08.2006, 11:14.43