mrowisko.net/maja
Lilypie - Personal pictureLilypie Kids Birthday tickers
szukaj w notatkach
o co chodzi
drukuj
maja -> grudzień 2006

Jeśli wpiszesz tutaj swój mail, będziemy informować cię o nowych notatkach.

Kołysanka

Majolkowa wersja "Aaa kotki dwa".

- Ach śpij kochanie, jak chces to wilka dostanies.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 29.12.2006, 19:24.05

Dzień z happy end'em

- Zjadłam banana, a jutlo zjemy melona, bo ja lubie scenśliwe zakońcenia.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 20.12.2006, 20:19.15

Najlepsze przeprosiny

Po małej kłótni miedzy ojcem i córką przyszedł czas na przeprosiny. Wchodzę z Mają do łazienki, gdzie Marek właśnie skończył się kąpać i przypominam winowajczyni, po co tu przyszła.

- Tatusiu, pseplasam, juś tak nie bende - mówi ze spuszczoną głową.

Marek (z niewielkim moim wsparciem) wygłasza krótkie acz treściwe kazanie dotyczące majolkowego zachowania. Ja stukam się lekko w policzek przypominając dziecku, że przydałby się jeszcze jakiś buziaczek. Maja początkowo sama zaczyna się poklepywać po swoim pulchnym policzku, jednak po chwili orientując się, o co chodzi podchodzi do Marka i dając mu całusa mówi:

- Wsystkiego ajlepsego.

Autor:

komentarze(1)

Dodano: 20.12.2006, 20:19.15

Mały error

Wieczór. Maja poszła do siebie do pokoju położyć się do łóżka. Po chwili jednak dochodzi nas wołanie:

- Mamo, zdejmij mi kapcie, bo ja sie zawiesiłam.

Autor:

komentarze(0)

Dodano: 20.12.2006, 20:19.15

List do św. M

Od miesiąca namawiam Maję, żeby w końcu napisała (tzn. narysowała) list do św. Mikołaja. Darczyńców, jak co roku, jest wielu, a Maja ma tylko jedno marzenie:

- Ja chce packe na muchy - odpowiada zdecydowanym tonem.

Jak dotąd zdania nie zmieniła, doszła jeszcze packa na motyle (chyba siatka). Innych sugestii brak. Czasami, jak dopytuję, co jeszcze chciałaby znaleźć pod choinką to odpowiada, że "jakąś zabawkę".

Podejrzewam, że to ostatni rok bez większych wymagań.

Autor:

komentarze(2)

Dodano: 11.12.2006, 10:38.46

Ursynowianka

- Mamo, a gdzie byłaś? - pyta Maja z lekką tęsknotą w głosie.

- Byłam z babcią Elą na mieście - odpowiadam czując jeszcze zmęczenie w nogach.

- A co to jest "namieście"? - pyta Maja ze zdziwieniem.

- To znaczy w centrum miasta. Jeżeli jedzie się do centrum na zakupy, to można powiedzieć, że jedzie się na miasto - tłumaczę językowe zawiłości.

- Mamo, a jak wyglonda miasto? - pyta z jeszcze większą ciekawością.

Tak to jest, jak się mieszka w dzielnicy, która sama mogłaby być miastem i nie czuje się potrzeby oddalania od domu więcej niż pięć stacji metra. Ciekawe, kiedy Maja zapyta, co to jest Pałac Kultury i gdzie stoi?

Autor:

komentarze(1)

Dodano: 04.12.2006, 10:08.11