
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]
Dzień Mamy
Dziś chyba mam nieoficjalny Dzień Mamy. Kiedy ja rano wylegiwałam się jeszcze w łóżku Maja wstała (sama, bez moich próśb), wybrała sobie ubranie, założyła je, poszła umyć zęby po czym przyszła do mnie piękna, pachnąca i uczesana (!!!). Takie dni nie zdarzają się często, w zasadzie w ogóle. Zazwyczaj dopiero po dziesięciu prośbach i nawoływaniach, napuszczeniu Krzyśka, który wyszarpie siostrę za włosy, Maja wstaje. Na moje pytanie, co się stało, że już jest na nogach i to w tak pięknym wydaniu odpowiedziała:
- Chciałam zrobić ci przyjemność. Przecież masz nas dwoje, obudzić, wybrać ubranie, uczesać... to wszystko jest męczące. A jak chcesz jeszcze umyć włosy to musisz wstać o świcie.
To prawda, mogłam sobie 15 min. dłużej poleżeć i podelektować się moim osobistym niewymuszonym datą w kalendarzu Dniem Mamy.
Autor: 
Dodano: 11.03.2010, 11:33.21









