
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]
Od A do Z
Krzyś jak zwykle rano popada w histerię. Płacze, bo trzeba się ubrać w kurtkę i czapkę, żeby odprowadzić Maję do szkoły. Zresztą on zawsze płacze, jak trzeba się w coś ubrać. Najgorsze jest to, że płacze również, jak trzeba się rozebrać. Za każdym razem jest wielki krzyk, gdy wchodzimy do domu i zaczynam zdejmować mu wierzchnie ubranie. Czasami daje się to jakoś wytrzymać, ale jak tak o poranku daje czadu i zaczyna wydawać z siebie nieludzki dzwoniący w uszach krzyk to trudno jest nad sobą panować.
- Krzysiu, czy możesz tak nie krzyczeć? USPOKÓJ SIĘ! - zaczynam podnosić powoli głos, bo mam wrażenie, że ja sama siebie nie słyszę, a co dopiero on. - Opanuj się, przes-tań tak krzy-czeć! - bez skutecznie staram się dotrzeć do mojego syna.
- Może mu to przeliteruj - proponuje Maja, która właśnie zaczyna pisać i czytać i literowanie to jej specjalność.
Autor: 
Dodano: 22.03.2010, 10:46.59










dodano: 07.04.2010, 15:11.10
Pozdrowienia z antypodów - Marku: czekam na dobrą chwilę aby napisać Wam coś więcej...