
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]
Różne Krzysiowe dziwactwa
Krzyś, jak pewnie każde dziecko, ma swoje małe dziwactwa. Jedne trwają chwilkę (i zaraz o nich zapominamy), inne pozostają na długo (czasami nie mijają w ogóle).
- chodzenie na kolanach - to chyba przodownik wśród wszystkich dziwnych zachowań naszego młodszego dziecka. Widok biegającego na kolanach Krzysia zawsze wywołuje u obserwatorów najpierw zdziwienie a później śmiech (czasami w odwrotnej kolejności). Trzeba przyznać, że Krzyś wypracował sobie świetny sposób przemieszczania się (coś pomiędzy raczkowaniem a prawdziwym chodzeniem). Raczkowanie jest dla maluchów (czyt. mięczaków), chodzenie natomiast jest mało bezpieczne i przecież można się przewrócić. Przemieszczanie się na klęczkach w pozycji wyprostowanej jest znacznie pewniejsze i zdecydowanie szybsze.
- uwielbienie kocyka - to już nie jest dla nas tak dziwne, bo już jedno dziecko z tą przypadłością wychowujemy. Zdawałoby się, że nic dwa razy się nie zdarza, a jednak! Krzyś kocha swój kocyk, zawsze musimy go mieć przy sobie, nie zaśnie bez niego, w trudnych sytuacjach tylko on jest dla Krzysia oparciem. Zawsze można się do niego przytulić, ewentualnie w przypadku braku smoczka można go też pogryźć.
- odkurzacz - od kiedy Krzyś zaczął się przemieszczać odkurzanie stało się jego stałym elementem codziennych zajęć. Nie wiem co byśmy zrobili bez odkurzacza-zabawki, który kiedyś Maja dostała od Mikołaja. Niestety najważniejszy jest odkurzacz prawdziwy, który na co dzień mieszka w szafie. Kiedy Krzyś otwiera szafę dobrze wiem, czym to się skończy. Muszę odkurzać, czasem nawet częściej niż jest to potrzebne. Czego się nie robi dla świętego spokoju? :) Krzyś w tedy jak gdyby nigdy nic zaczyna bawić się samochodami i mało go obchodzi, co ja robię. Ale gdybym tylko przestała sprzątać za wcześnie... oj!
Autor: 
Dodano: 09.06.2010, 14:04.07









