mrowisko.net/xinjiabo
szukaj w notatkach
mapa
drukuj
Wyprawa pocztowa
Coś nie działa? Pisz:
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]

1093. Wyprawa pocztowa

Czy można się dorobić zakwasów w drodze na pocztę?
Można, jeśli poczta mieści się w innym kraju, a nadawca postanowił dźwigać przesyłkę na własnych plecach.
***
Czy można przekonać ochronę stacji metra, że plecak, z którego wystają łapa i pysk jaskrawozielonego pluszowego krokodyla, wyładowany jest "wyłącznie książkami"?
Można. Jak ma się na plecach ponad dwadzieścia kilo, to dar przekonywania znacznie wzrasta.
***
Czy można zdziwić malezyjskiego celnika?
Można, wystarczy szczerze wyjaśnić mu cel "przemytu" książek przez granicę.
***
Czy na poczcie, w której nie ma żadnej kolejki, można spędzić półtorej godziny?
Można, jeżeli paczki sporządza się na miejscu metodą do it yourself (czyli "zrób to sam").
***
Czy można dwukrotnie zmniejszyć objętość nadawanych paczek?
Można, wystarczy naciąć karton w odpowiednich miejscach i nadmiar zagiąć do środka pudła.
***
Czy, wysyłając paczki, można pięciokrotnie zaoszczędzić na koszcie przesyłki (albo jeszcze więcej)?
Tak, jeśli opłaty na poczcie malezyjskiej porównamy z opłatami za wysyłkę z Singapuru. Jeszcze więcej można oszczędzić porównując koszt wysyłki z kosztem przeprowadzki z pomocą profesjonalnej firmy spedycyjnej. A gdyby tak nadawać paczki DHL-em... Ah...
***
Czy po owocnym skorzystaniu z usług pocztowych można wywijać radosne hołubce?
Można. Gdy jest się lżejszym o 50 kilo kłopotliwego towaru, to można WSZYSTKO.

komentarze(0)

son, 25.02.2010, 4:18.44

komentarze

Twój komentarz: (logujemy twój adres ip)
autor
napisz: niejestemrobotem