mrowisko.net/xinjiabo
szukaj w notatkach
mapa
drukuj
Co się stało z naszą klasą
Coś nie działa? Pisz:
Notatka:[poprzednia] [następna]
[drukuj] [szukaj]

1129. Co się stało z naszą klasą

Z 9-osobowego zespołu, w którym rozpoczynałam pracę półtora roku temu, przetrwały do dziś cztery osoby. A ileż jeszcze postaci przewinęło się przez Moją Azjatycką Korporację w międzyczasie!
N. (1,5 roku w MAK) - właśnie powrócił na łono zespołu po rocznej przerwie na ukończenie studiów. W międzyczasie zdążył się też ożenić.
T. (2 lata w MAK) - nakryłam go wczoraj na klatce schodowej, gdzie ukradkiem kompletował swoje portfolio. Dziś wieść gminna niesie, że gdzie indziej zaproponowali mu kilkaset dolarów więcej.
W.R. (prawie 2 lata w MAK) - do niedawna pracowała po piętnaście godzin na dobę. Niedawno znalazła pracę w niewielkim biurze kładącym nacisk na estetykę projektów. Częściej się uśmiecha, ale nadal drapie się nerwowo.
P.K. (nieco ponad pół roku w MAK) - przed tygodniem odkryła swój pierwszy siwy włos. Wymówienie składa na dniach. Najpierw jednak chce sobie znaleźć nowego narzeczonego.
W. (jeden z "seniorów") - nie narzeka. Niedawno sprawił sobie nowy aparat, a w nowym roku dostał 1000-dolarową podwyżkę, czym nie omieszkał pochwalić się publicznie.
P. (mój bezpośredni przełożony, także "senior") - nieustannie żongluje projektami. Coraz częściej dyskutuje ze mną o tym, czy warto zmieniać pracę.
F.E. (prawie 2 lata w MAK) - rzuciła zawód architekta. Jest taraz make-up artist, współpracuje z fotografem ślubnym i powoli zyskuje sławę w indonezyjskiej prasie młodzieżowej.
F. (ponad rok w MAK) - odeszła przed rokiem. Od tego czasu trzy razy już zmieniała pracę. Marzy o zostaniu wizażystką, tak jak F.E.
R. (4 miesiące w MAK) - podobno pracuje w niewielkim biurze. Niedawno napisała na Facebooku: I hate you, Singapore.
M. (3 miesiące w MAK) - prawie już samodzielnie kreśli moje windy. Z tygodnia na tydzień pracuje coraz dłużej. Namawia męża, żeby zaszedł w ciążę zamiast niej.
S. (ponad 2 lata w MAK) - besztany na zmianę przez klientów i Wielkiego Bossa, kilka razy składał już wymówienie (bezskutecznie). Marzy o zostaniu chief technicien, czyli głównym kreślarzem.
A oto komentarz uznanego specjalisty do spraw zarządzania:
Jeśli firma nie ma poważnych trudności przy takiej rotacji personelu, to znaczy, że to jest BARDZO DOBRA firma!

komentarze(0)

son, 05.03.2010, 3:31.56

komentarze

Twój komentarz: (logujemy twój adres ip)
autor
napisz: niejestemrobotem